Prof. Józef Drzewoski
Klinika Chorób Wewnętrznych z Oddziałem Diabetologii I Farmakologii Klinicznej UM w Łodzi
Każdy dzień Sesji był relacjonowany w różnych środkach przekazu medialnego od codziennego od specjalnego dziennika Diabetes Dispatch do prestiżowych gazet amerykańskich i stacji telewizyjnych o zasięgu międzynarodowym. Ogromne zainteresowanie 68 Sesją Naukową było jak zwykle związane z oczekiwaniami na ogłoszenie dużych badań klinicznych o wielkim znaczeniu praktycznym oraz informacji o postępach w diagnostyce i terapii cukrzycy i jej powikłań.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się dwie sesje relacjonujące wyniki ogromnych prób klinicznych, których celem była kolejna próba odpowiedzi na pytanie, czy intensywne leczenie hiperglikemii u chorych na cukrzycę typu 2 zmniejsza ryzyko rozwoju makroangiopatii.
Pierwszą z nich jest badanie the Action in Diabetes and Vascular Disease: Pretrax and Diamicron MR Controlled Evaluation (ADVANCE), do którego zakwalifikowano 11 400 chorych na cukrzycę typu 2 o podwyższonym ryzyku kardiologicznym (wywiad dotyczący dużej choroby naczyniowej o charakterze makro lub mikroangiopatii lub co najmniej jeden czynnik ryzyka choroby naczyniowej), którzy podlegali standardowej (n=4741) lub intensywnej kontroli glikemii (n=4828) określanej jako leczenie gliklazydem w zmodyfikowanym uwalnianiu plus inne leki hipoglikemizujące jeśli były wymagane do uzyskania odsetka HbA1c 6,5 lub mniej. Cukrzyca była rozpoznawana w wieku lat 30 lub powyżej, a wiek pacjenta w momencie kwalifikowania wynosił co najmniej 55 lat. Średni wiek badanych wynosił 66,6 lat, wyjściowa HbA1c – 7,5% a glikemia na czczo – 8,5 mmol/l.
ACCORD, które dotyczyło oceny skutków intensywnego leczenia hipoglikemizującego u chorych na cukrzycę typu 2 o dużym ryzyku kardiologicznym, zostało przedwcześnie zakończone z powodu większej liczby zgonów wśród chorych leczonych intensywnie (celem leczenia intensywnego było osiągnięcie poziomu HbA1c ≤6,1%. Informacja ta wzbudziła burzę komentarzy na całym świecie. Postawiła bowiem pod znakiem zapytania, czy dążąc do „wyśrubowanych” celów leczenia hiperglikemii przynosimy chorym więcej pożytku, czy może im szkodzimy?
Już wstępna analiza wyników badania ADVANCE (Action in Diabetes and Vascular Disease: Pretrax and Diamicron MR Controlled Evaluation), która ukazała się prawie natychmiast po ogłoszeniu decyzji komitetu prowadzącego badanie ACCORD, nie potwierdzała obaw, aby intensywne leczenie hipoglikemizujące u chorych wysokiego ryzyka kardiologicznego zwiększało zagrożenie zgonem z przyczyn sercowo-naczyniowych. Ta niezwykle ważna informacja została potwierdzona pierwszego dnia 68 Sesji Naukowej Amerykańskiego Towarzystwa Diabetologicznego (6-10 czerwiec 2008 r), kiedy przedstawiono pełne wyniki badania ADVANCE. I tak, w grupie leczonej intensywnie stwierdzono 10% zmniejszenie ryzyka wystąpienia pierwszorzędowego, złożonego punktu końcowego obejmującego zarówno duże incydenty sercowo-naczyniowe (zawał serca, udar mózgu), jak i duże incydenty o charakterze mikroangiopatii (nefropatia i retinopatia) (HR, 0.90; 95% (CI), 0.82 do 0.98; P=0.01). Zmiana ta była jednak w uwarunkowana przede wszystkim zmniejszeniem ryzyka wystąpienia dużych powikłań o charakterze mikroangiopatii (HR, 0.86; 95% CI, 0.77 do 0.97; P=0.01). Dotyczyło to zwłaszcza ryzyka wystąpienia nefropatii lub nasilenia istniejącego już uszkodzenia tego narządu. Redukcja w zakresie tego punktu końcowego wynosiła bowiem aż 21%. Nie było natomiast istotnego wpływu intensywnego obniżania glikemii na ryzyko wystąpienia lub nasilenia stopnia retinopatii. Nie zanotowano również istotnego wpływu terapii intensywnej na częstość występowania powikłań o typie makroangiopatii (HR, 0.94; 95% CI, 0.84 do 1.06; P=0.32). Stwierdzono jedynie trend w kierunku zmniejszenia łącznej częstości występowania zawału serca lub udaru mózgu niezakończonych zgonem oraz zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. Na podkreślenie zasługuje fakt potwierdzenia, że w grupie leczonej intensywnie nie stwierdzono zwiększonej śmiertelności całkowitej oraz z przyczyn sercowo-naczyniowych. Intensywne leczenie hipoglikemizujące, jak można się było spodziewać, zwiększało natomiast częstość występowania ciężkich hipoglikemii w porównaniu do leczenia konwencjonalnego. Zwiększyła się również liczba hospitalizacji.
the Veterans Affairs Diabetes Trial (VADT)
Kolejnym ważnym wydarzeniem 68 sesji ADA, dotyczącym tego samego problemu, jak badanie ACCOR i ADVANE, tj. oceny strategii leczenia hipoglikemizującego u chorych z dużym, większym niż w badaniu ACCORD i ADVANCE, ryzykiem chorób sercowo-naczyniowym, było przedstawienie wyników badania VADT. Do badania zakwalifikowano 1791 chorych (97% mężczyzn) w wieku średnio 60 lat, u którzy doświadczyli incydentu sercowo-naczyniowego, 50% spośród nich miało nieprawidłowy profil lipidowy, 50% nadciśnienie tętnicze i większość miła nadwagę lub otyłość. Średni poziom HbA1c wynosił 9,5%, a więc stopień niewyrównania cukrzycy był znacznie gorszy niż w badaniu ACCORD i ADVANC.
Chorych podzielono na dwie grupy- jedna była leczona intensywnie , druga standardowo. W celu wyeliminowania wpływu innych czynników, poza glikemią, na punkty końcowe, chorzy mieli porady dotyczące zmiany stylu życia, kontrolowane nadciśnienie tętnicze, otrzymywali aspirynę i leki hipoglikemizujące. Średni czas obserwacji wynosił 6,5 roku. Głównym punktem końcowym była ocena wpływu kontroli glikemii na incydenty sercowo-naczyniowe, w tym udar mózgu, zawał serca, ciężka niewydolność krążenia, pomostowanie aortalno-wieńcowe, amputacje i zgon z przyczyn sercowo-naczyniowych.
Większość pacjentów była leczona otrzymywała doustne leki hipoglikemizujące, w tym metforminę, pochodne sulfonylomocznika, rozyglitazon. (0% w grupie intensywnej i 74 w grupie standardowej była leczona insuliną przez większy okres obserwacji. W grupie leczonej intensywnie HbA1c zredukowano do 6,9% i do 8,4% w grupie standardowej, utrzymując te różnice przez cały okres obserwacji. Pomimo tego nie stwierdzono, aby niższa glikemia miała istotny wpływ na śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych (203(11/1000/lat vs 257 (14/100/lat). Badanie przerwano z powodu większej (o 3) liczby zgonów w grupie leczonej intensywnie). Warto jednak podkreślić, że liczba zgonów w obu porównywanych grupach była znacznie mniejsza niż założono (od 650 do 700). Nie można wykluczyć, że związane to było z dobrą kontrolą innych niż glikemia, czynników ryzyka (nadciśnienie, dyslipidemia, nadmierna aktywność płytek krwi).
Badanie VADT zwróciło również uwagę na znaczenie wyjściowej kalcyfikacji tętnic wieńcowych określonej ultrasonograficznie - im było ono większe, tym gorsze rokowanie.
Wyniki badania VADT pokrywają się w znacznym stopniu z obserwacjami z badania ADVANCE i ACCORD, wskazującymi na nieistotny wpływ intensywnej terapii hiperglikemii na duże incydenty sercowo-naczyniowe. Z badania VADT wynika bowiem, że osób z zaawansowanym procesem miażdżycowym intensywna kontrola glikemii nie przynosi oczekiwanych skutków. Nie można wykluczyć, że istota tych obserwacji polega na nakłonieniu do rozpoczynania intensywnej farmakoterapii cukrzycy typu 2 już w początkowym okresie cukrzycy. W zaawansowanym okresie życia wydaje się być ona niewskazana, a nawet niebezpieczna. Zbyt agresywne obniżenie HbA1c (<6%) podwyższa znacznie ryzyko wystąpienia ciężkiej hipoglikemii, co może to być szczególnie niebezpieczne w tej grupie chorych. Niebezpieczeństwa te to wystąpienie ostrego zespołu wieńcowego, zaburzeń rytmu serca lub udaru niedokrwiennego mózgu. Optymalne wydaje się zatem uzyskanie i utrzymanie odsetka tego markera kontroli cukrzycy na poziomie około 7.
U osób z dużym ryzykiem, intensywna terapia hipoglikemizująca (glukocentryzm) nie jest decydująca i wystarczająca. Być może większe znaczenie należy przypisać równocześnie prowadzonej kontroli ciśnienia tętniczego, lipidemii i trombofilii cukrzycowej. W tym miejscu należy przypomnieć wyniki badania UKPDS wskazujące, że ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych silniej zależało od ciśnienia tętniczego i dyslipidemii niż od stopnia kontroli glikemii.
The effect of pay-for-performance on UK Diabetes Care (Mary McCarthy i wsp, Diabetes. A97,abst nr 339)
(Wpływ wynagradzania na wypełnianie wymogów opieki diabetologicznej w Wielkiej Brytanii)
Badacze angielscy przedstawili niezwykle ciekawą pracę dotyczącą wpływu wynagradzania lekarzy za osiągnięcie wytyczonych celów terapeutycznych. W Wielkiej Brytanii (UK) inicjatywa ta została podjęta w 2004 roku i polega na tym, że część wynagrodzenia lekarzy ogólnych zależy od liczby punktów uzyskanych w programie Quality and Outcomes Framework (QOF). Program ten obejmuje 10 problemów klinicznych i umożliwia zdobycie ustalonej liczby punktów za uzyskanie u podopiecznego pacjenta ciśnienia tętniczego na poziomie 140/85 lub HbA1c<7,5%. Do uzyskania jest maksymalnie 1050 punktów za wypełnienie 652 standardów medycznych. Za prawidłowe leczenie cukrzycy jest przyznawane 99 punktów plus dodatkowo 160 punktów za leczenie chorób układu sercowo-naczyniowego. Punkty są przyznawane w zależności od odsetka pacjentów, którzy osiągnęli założone cele. Każdy punkt wyceniono na 75 funtów w roku 2004-05 i na 125 funtów w 2005-7, co pozwala średniej praktyce lekarskiej (około 5 500 pacjentów i 3 pełnoetatowych lekarzy) uzyskać dodatkowo 39 375 funtów. Warunkiem jest zdobycie co najmniej 50% z możliwych do uzyskania punktów. W rzeczywistości 90% praktyk w UK uzyskało po około 90% możliwych do uzyskania punktów.
Badaniem objęto rejon Shropshire z populacją 450 000 i 17 000 chorych na cukrzycę i porównano dane tych chorych w 66 praktykach lekarskich przed i w 3 lata po wprowadzeniu nowych zasad kontraktacji tj. nagradzania za dobrą pracę lekarską. Okazało się, że wszystkie oceniane parametry, włączając w to między innymi wskaźnik masy ciała, mikroalbuminurię itp. uległy szybkiej poprawie (p<0,001 dla wszystkich).Poprawa w zakresie HbA1c i ciśnienia tętniczego była wolniejsza, ale i te parametry ulegały stopniowej poprawie w trakcie kolejnych lat obserwacji (p<0,001). Uzyskane dane wskazują, że finansowe wynagradzanie lekarzy spowodowało istotną poprawę opieki diabetologicznej w okręgu Shropshire i odnoszą się z dużym prawdopodobieństwem do całej UK.
Parafrazując stare, mądre powiedzenie można stwierdzić, że: „jaka płaca, taka praca”. Ze zrozumiałych względów (dla niektórych!) zasada ta nie może dotyczyć medycyny. Nie wszyscy jednak (na szczęście!) podzielają ten pogląd i rozpoczęli inicjatywę dodatkowego wynagradzania lekarzy za dobrą pracę, mierzoną obiektywnymi parametrami biochemicznymi i klinicznymi. Jednym z pierwszych był Rudi Guliani – były burmistrz Nowego Yorku, który przeznaczył kilkadziesiąt dolarów nagrody dla lekarza za każdego pacjenta, u którego udało się uzyskać i utrzymać HbA1c na poziomie 7%. W jego ślady poszli inni. Przedstawiona praca dokumentuje korzyści dla systemu opieki medycznej w UK. Czy mając przykłady z tak bogatych krajów jak USA i UK, gdzie zanim wyda się centa, przeprowadza się bardzo dokładną analizę zysków i korzyści, nie należałoby z nich jak najszybciej skorzystać w naszym kraju?
Zapraszamy do przeczytania Nowinek w Diabetologii opracowanych przez
prof. zw dr hab. med.
Józefa Drzewoskiego
z UM w Łodzi